Menu
  • szybka wysyłka

    szybka wysyłka
  • płatności przelewy24

    płatności przelewy24
  • WIDA

    WIDA

Kieliszki kryształowe vintage - bubble wrap czy wióry papierowe?

Od dawna zbieram kieliszki kryształowe vintage, więc wysyłka czy przewożenie ich zawsze była dla mnie sporym wyzwaniem. Niedawno postanowiłam sprzedać kilka sztuk, które były w doskonałym stanie, i musiałam znaleźć sposób, aby dotarły do nowych właścicieli nienaruszone. Zastanawiałam się, czy lepiej sprawdzi się folia bąbelkowa, czy wióry papierowe jako materiał amortyzujący – obie opcje miały swoje zalety i wady, więc postanowiłam przetestować je w praktyce.

Zacznę od folii bąbelkowej. Jest bardzo elastyczna i dobrze przylega do kształtu kieliszków, co pozwala owinąć każdy egzemplarz osobno. To ogromny plus, bo każdy kieliszek ma cienką nóżkę i delikatną czaszę, a bąbelki amortyzują wstrząsy i drobne uderzenia podczas transportu. Jednak zauważyłam jeden drobny minus – przy bardzo ciasnym pakowaniu kilku kieliszków w jednym kartonie, folia sama w sobie nie wypełniała całej przestrzeni między nimi. Trzeba było dorzucić dodatkowy papier pakowy albo wióry, aby kieliszki nie ocierały się o siebie nawzajem w trakcie przewozu. To nie jest poważna wada, ale wymagało ode mnie trochę więcej kombinowania przy pakowaniu większej liczby sztuk naraz.

Drugą opcją były wióry papierowe. Rozłożyłam je na dnie średniego kartonu, ułożyłam kieliszki i dokładnie otuliłam nimi delikatne nóżki i czasze. Wióry papierowe świetnie wypełniały wolną przestrzeń, stabilizując każdy kieliszek, dzięki czemu praktycznie nie przesuwały się w kartonie. Minusem była dla mnie sama manipulacja – trzeba było uważać, żeby nie przygnieść delikatnych elementów papierem podczas układania, a przy większej ilości kieliszków pakowanie stawało się czasochłonne. Dodatkowo, wióry papierowe są trochę mniej odporne na wilgoć, więc przy przewozie kurierem w niepewnych warunkach trzeba było zadbać o dodatkową ochronę wewnątrz kartonu, np. w postaci folii stretch.

Ostatecznie użyłam kombinacji obu rozwiązań – każdy kieliszek został owinięty folią bąbelkową, a przestrzeń między nimi wypełniłam wiórami papierowymi. Dzięki temu każdy egzemplarz był stabilny, nóżki i czasze nie ocierały się o siebie, a karton miał odpowiednią amortyzację na wstrząsy i uderzenia podczas transportu. Przy wysyłce kurierem zauważyłam, że nawet jeśli paczka była przenoszona w rękach lub stawiana na innych paczkach, kieliszki dotarły w stanie nienaruszonym, a warstwa papierowych wiórów dodatkowo chroniła przed przypadkowym przesunięciem i wstrząsami.

Jeden drobny minus takiego rozwiązania to czas pakowania. Każdy kieliszek wymagał osobnego owinięcia i precyzyjnego ułożenia w kartonie, a wióry papierowe trzeba było rozłożyć w odpowiednich miejscach, żeby skutecznie stabilizowały szkło. Nie jest to problematyczne przy kilku sztukach, ale przy większej liczbie zamówień warto mieć to na uwadze. Z drugiej strony, satysfakcja z pewności, że kryształ dotrze do odbiorcy w idealnym stanie, wynagradza dodatkowe kilka minut pracy.

Przeczytaj również inne wpisy:

Recenzja: Wypełniacz papierowy 40cm x 450m

Papier nacinany NETEKO Kraft 30cm x 100mb – epakowacz.pl

Foliopak czy karton na Vinted? Co naprawdę się sprawdza?

Udostępnij

Dodaj komentarz

Śledź nas na Facebooku