
Prowadzę salon kosmetyczny w Chorzowie i bardzo dbam o relacje z moimi stałymi klientkami. Raz na kwartał przygotowuję dla nich małe paczki z próbkami nowych kremów, szamponów czy olejków w ramach podziękowania za lojalność. Wysyłka musi być tania, bo to w końcu darmowy upominek, dlatego korzystam z Paczkomatów. Od jakiegoś czasu testuję karton klapowy 200x120x80 do przesyłek InPost oraz papier pakowy z epakowacz.pl. Mam co do tego zestawu mieszane uczucia, choć w ogólnym rozrachunku spełnia on swoją funkcję.
Techniczna strona wysyłki gabarytu A
Ten mały tekturowy karton klapowy InPost o wymiarach 200x120x80 bez problemu mieści się w skrytce paczkomatów o gabarycie A. To dla mnie ważna sprawa, bo cena za taką skrytkę jest najniższa. Karton wykonano z wytrzymałej 3-warstwowej tektury o gramaturze 320 g/m2. Muszę przyznać, że konstrukcja jest stabilna i wytrzymała. Zawartość, czyli moje cenne próbki w szklanych fiolkach i saszetkach, pozostaje właściwie zabezpieczona przed czynnikami zewnętrznymi i naciskiem innych paczek.
Pudełko zaprojektowano z myślą o maksymalnej optymalizacji czasu pakowania i to czuć. Składam je w kilka sekund, co przy przygotowaniu pięćdziesięciu paczek naraz ma ogromne znaczenie. Kartony dostajemy w pakiecie po 20 sztuk na płasko. Zajmują mało miejsca na zapleczu mojego salonu, co bardzo cenię. Te tekturowe pudła o niewielkich gabarytach świetnie nadają się na kosmetyki. Dzięki sztywnej konstrukcji czuję, że towar jest bezpieczny.
Minus: estetyka a branża beauty
Tutaj muszę postawić wyraźny minus. Kartony z epakowacz.pl to typowe, surowe "szaraki". Wyglądają bardzo technicznie i przemysłowo. W mojej branży estetyka to podstawa, a te pudełka same w sobie nie budzą zachwytu. Brakuje mi w ofercie gotowych, kolorowych lub bardziej eleganckich opcji dostosowanych typowo do salonów beauty. Klientka, która odbiera luksusowe serum, dostaje paczkę, która wygląda jak pudełko na gwoździe. Radzę sobie z tym w ten sposób, że stosuję duże, personalizowane naklejki mojego salonu i kolorowe wstążki. Dzięki temu zakrywam surową tekturę i nadaję przesyłce odpowiedni sznyt, ale to mój dodatkowy koszt i czas.
Papier pakowy zamiast folii
Wewnątrz pudełka nie używam folii bąbelkowej, bo staram się być eko. Wybieram papier pakowy. To bardzo praktyczne rozwiązanie. Papierem owijam każdą próbkę z osobna, a resztę arkusza gniotę i wypełniam nim dno. Papier amortyzuje wstrząsy całkiem nieźle, choć przy bardzo płynnych substancjach zawsze drżę o to, czy coś nie wycieknie. Taki papier to najtańsza opcja, która pasuje do ekologicznego wizerunku mojego salonu, ale wymaga wprawy w estetycznym układaniu go w środku.
Werdykt po kilku miesiącach
To rozwiązanie jest poprawne, ale nie idealne. Kartony są solidne, tanie i szybkie w obsłudze. Jeśli jednak szukasz czegoś, co zachwyci Twoje klientki od pierwszego wejrzenia, to tutaj tego nie znajdziesz. To rzemieślnicze opakowanie, które musisz dopracować we własnym zakresie. Ja zostaję przy nich tylko dlatego, że cena i bezpieczeństwo transportu wygrywają z brakiem ładnego designu. Wszystkie zamówienia sklep realizuje ekspresowo, więc przynajmniej nigdy nie czekam na dostawę opakowań.
Przeczytaj również inne wpisy:
Prezenty świąteczne - jak spakować, żeby przetrwały grudniowy szał wysyłek?
Kto płaci za stłuczoną przesyłkę – sprzedawca, kurier czy klient?
Jak wygląda idealna paczka na prezent? I dlaczego nie potrzebujesz do tego wstąż


