
Kilka tygodni temu postanowiłem sprzedać swoją gitarę akustyczną, a ponieważ nie miałem przy sobie futerału, musiałem wymyślić sposób, żeby wysłać instrument w miarę bezpiecznie. Początkowo byłem sceptyczny – gitara bez futerału to przecież delikatny przedmiot, który łatwo może ulec uszkodzeniu podczas transportu. Ostatecznie zdecydowałem się na kombinację folii bąbelkowej i folii stretch, które zamówiłem w epakowacz.pl.
Folia bąbelkowa okazała się niezastąpiona. Owinąłem nią gitarę kilkukrotnie, zwracając szczególną uwagę na mostek, gryf i główkę – miejsca najbardziej narażone na uszkodzenia. Bąbelki świetnie amortyzowały ewentualne uderzenia i wstrząsy w trakcie przenoszenia i transportu. Folia stretch dodatkowo związała całość, stabilizując gitarę i utrzymując folię bąbelkową w miejscu. Tak zapakowany przedmiot przekazałem kurierowi.
Minus takiego rozwiązania jest jednak oczywisty – gitara bez futerału zawsze pozostaje bardziej podatna na nacisk z zewnątrz. Mimo że folia amortyzuje większość wstrząsów, nadal brakuje twardej ochrony, jaką daje futerał. Przy dłuższym transporcie lub przy nieostrożnym obchodzeniu się z paczką ryzyko drobnych wgnieceń lub otarć elementów drewnianych nie jest zerowe. Dlatego mimo że wysyłka bez futerału jest możliwa i w moim przypadku gitara dotarła w idealnym stanie, nie jest to rozwiązanie w 100% pewne przy większych odległościach lub dłuższym czasie transportu.
Przeczytaj również inne wpisy:
Jak bezpiecznie zapakować szkło do wysyłki?


